header

We wtorkowe popołudnie (ok. godz. 15.) po raz kolejny doszło do kuriozalnej sytuacji, której autorem była Policja z Bielska-Białej. Panowie z Wydziału Kryminalnego KMP pofatygowali się do pomieszczenia zajmowanego przez Stowarzyszenie,celem odszukania oraz zajęcia mienia w postaci flagi która rzekomo była Konfederatka i wisiała podczas ostatniego meczu Podbeskidzia. Powód? Delegat obecny na meczu stwierdzil że Flaga ma być dowodem w prowadzonym postępowaniu przeciwko szerzeniu nienawiści oraz przyzwoleniu do niewolnictwa, czy jak to zostało określone szerzeniu poglądów rasistowskich. Policjanci w obecności członków Stowarzyszenia oraz Kierownika Bezpieczeństwa dokonali „przeszukania” pomieszczenia. Co sie okazało? Flagi nie ma? Policjaci jednogłosnie stwierdzili że zachowujemy sie jak dzieci i nie poważnie a o kibicowaniu nic nie wiemy(pozwolimy tu sobie nie przytaczać pełnego słownictwa funkcjonariusza bo uważamy że władzy takie słowa nie przystoją) wspomnieli o Tyskich kibicach jakoby w podobnej sytuacji oddali flage bez problemu. Szczerze nie chce nam się w to wierzyć. Policjaci wezwali posilki które spisały chłopaków a sami kryminalni zaczęli przekopywać wszystkie flagi, kartony i gadżety. Warto tu podkreślić słowo PRZEKOPYWAĆ bo to co po sobie zostawili panowie daje wiele do życzenia. Zamieszczamy zdjęcie „konfederatki” i mamy do was pytanie?

Co sądzicie o całej sytuacji?

 

 

Przytoczymy wam dokładne znaczenie flagi tzw. „Konfederatki” może to nakreślić wam to jak bardzo mylne jest myślenie delegata i Policji.

Flaga dla wielu osob symbolizuje bunt, walkę o niepodległość, obronę wartości, ale dlatego że ma ona powiązania z Konfederacją jest wyjątkowo nieakceptowalna przez ugrupowania głównie te lewicowe. Te które utożsamiają ją wlasnie z rasizmem nienawiscia i akceptowaniem niewolnictwa.

 

Pozwolimy sobie przytoczyć tekst jednego z portali internetowych „thepolandtimes” który opisuje sytuację tak:

”  tak, dla przykładu, wielebny William Barber, prezes NAACP (Narodowe Stowarzyszenie na Rzecz Awansu Ludności Kolorowej), domagając się – skutecznie zresztą – zdjęcia flagi z Kapitolu Karoliny Płn. stwierdził: „To ma kontekst historyczny. Ale co to za historia? Historia rasizmu. Historia samosądów. Historia śmierci. Historia niewolnictwa. Jeśli powiesz, że to nie powinno być obraźliwe, to albo nie znasz historii, albo zaprzeczasz historii”. Za to prof. James McPherson wystosował w 2009 list otwarty do prezydenta Obamy, aby ten nie składał wieńca pod pomnikiem żołnierzy konfederackich w Arlington w Wirginii, pisząc: „Pomnik Konfederatów w Arlington jest zaprzeczeniem zła uczynionego Afroamerykanom przez właścicieli niewolników, konfederatów i neokonfederatów w ten sposób, że pomnik zaprzecza, aby niewolnictwo było przyczyną secesji, oraz przedstawia konfederatów jako bohaterów.

Domaganie się nieokazywania szacunku poległym żołnierzom jest wyjątkowo żałosnym aktem, zwłaszcza że jako historyk McPherson musiał wiedzieć, że tylko 7% mieszkańców Południa posiadało w tamtym czasie niewolników, z czego logiczny wniosek, że większość żołnierzy ich nie miało, a do tego część właścicieli niewolników stanowili wyzwoleni Murzyni. Jednak nie przeszkadza to w twierdzeniach, że Konfederacja to czyste zło, o którym należy zapomnieć. Nawet w Polsce stowarzyszenie „Nigdy więcej” wpisało jej flagę na listę symboli rasistowskich błędnie interpretując jej znaczenie.”

  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Komentowanie jest zablokowane.